Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Tatry
Menu Główne
Strona główna    Tatry    Karpaty    Alpy    Apeniny   Góry Dynarskie    " Inne góry"     Polska     Europa
   Podmenu

: Rysy 2499
:
Rysy 2501
:
Sławkowski Szczyt
:
Mała Wysoka
:
Polski Grzebień
:
Krzyżne - Kozia Przełęcz
:
Zawrat - Kozia Przełęcz
:
Szpiglasowy Wierch
:
Świstówka Roztocka
:
Jagnięcy Szczyt
:
Kościelec
:
Świnica
:
Czerwona Ławka
:
Batyżowiecki Staw
:
Koprowy Szczyt
:
Bystry Przechód
:
Kasprowy Wierch
:
Sarnia Skała i Siklawica
:
Bystra
:
Starorobociański Wierch
:
Wołowiec
:
Kończysty Wierch
:
Rohacze
:
Pachoł - Brestowa
:
Giewont
:
Gęsia Szyja
:
Czerwone Wierchy
:
Krywań
:
Przednie Solisko
:
Jaskinie Mylna i Mroźna
:
Lendak
:
Rakuska Czuba
:
Przełęcz Pod Chłopkiem
:
Trzy Kopy i Banówka
:
Turnia nad Rohatką
:
Szeroka Przełęcz
:
Osterwa
:
Kopieniec Wielki
:
Lodowa Przełęcz
:
Wrota Chałubińskiego

:
Jaskinia Bielska
:
Goryczkowe Czuby
:
Nosal
:
Siwy Wierch

TATRY WYSOKIE
Mięguszowiecka Przełęcz Pod Chłopkiem
 2307 m n p m 

Trasa: Palenica Białczańska - Morskie Oko - Czarny Staw - Kazalnica - Mięguszowiecka Przełęcz Pod Chłopkiem - powrót tą samą trasą
Data: czerwiec 2007

galeria

"Podręcznikowy" widok na Rysy i Niżne Rysy

Mnich odbija się w Morskim Oku

Mięguszowieckie Szczyty i Mnich z wschodniego brzegiu Moka

Żabie Szczyty ponad Czarnym Stawem nad Morskim Okiem

Grań Żabich i w tle masyw Szerokiej Jaworzyńskiej

Widok z Przełęczy pod Chłopkiem na Grań Hrubego

Hińczowy Staw a nad nim Koprowy Wierch

Najładniejszy widok z przełęczy jest na Grań Baszt

Widok z przełęczy na Rysy

Widok z Przełęczy pod Chłopkiem na Dolinę Rybiego Potoku i Morskie Oko

Na pierwszym planie Miedziane, a za nim Orla Perć

Lepnica Bezłodygowa

Pierwotny plan był inny - Lodowa Przełęcz. Ale ze względu na niezbyt pewną pogodę, niski pułap chmur zmieniłem trasę. Utwierdził mnie w tym widok z okolic Bukowiny - Szczyty w Jaworowej Dolinie były przykryte kołdrą chmur, a nad Morskim Okiem momentami wyłaniało się wszystko. Parking w Palenicy, przygotowanie i ruszam, haracz ze wejście do parku i dymanie 9 kilosów bez sensu. Ruch bardzo mały, chyba jeszcze nigdy nie szedłem tą trasą prawie sam. Wyruszyłem o 8.30. Dojście nad Moko zajęło mi jak zawsze 1 godz. 40 min. Posilając się pod schroniskiem, okazało się że dodatki do chleba zostały w samochodzie. Pożywiłem się więc bananami, samym chlebem popijając Wysowianką. Po takiej uczcie ruszyłem dalej, ruch praktycznie zerowy, ludzie w schronisku dopiero budzili się. Pogoda była znośna, Mięgusze i Mnich większość czasu były widoczne, powietrze bardzo przejrzyste. Trasa do Czarnego Stawu. Tak spotykam pierwszych turystów. Zamieniam parę zdań i skręcam w prawo - na szlak wiodący już do Przełęczy Pod Chłopkiem. Podejście jest dość mocne, a ścieżka słabo utrzymana, jak na Polskie Tatry, nawet niezbyt oznakowana. Czasem trzeba dobrze patrzeć, aby nie zejść ze szlaku. Wspinam się po stokach słynnej wśród taterników Kazalnicy - najtrudniejszej ściany w Tatrach Polskich. Muszę trawersować płat śnieżny. Na jego końcu zapadam się w wytopionym śniegu, na szczęście kamień był blisko i spadam na nogi. Dalej po piargach w górę, wyżej wspinaczka, ubezpieczenia klamrami. Niezbyt wygodny szlak. Zaczyna padać krupa śnieżna. Ubieram rękawice. Nad Orlą Percią parę razy zagrzmiało. W dodatku dzwoni gość z Polsatu, abym zamówił wyższy pakiet - wyłączam komórkę. Docieram do grani prowadzącej do przełęczy. Po koniec znów wspinaczka, ekspozycja i wreszcie koniec - godzina przed 12. Po Słowackiej stronie widok na Grań Baszt, Grań Hrubego oraz Koprowy, w dolinie Hińczowy Staw. Na przełęczy jest jeszcze trzech słowackich taterników. Po naszej stronie widok na Dolinę Rybiego Potoku i Morskie Oko, a po lewej Miedziane a za nim Orla Perć. Wieje zimny wiatr - cały szlak od Czarnego Stawu nie spotkałem nikogo - niespotykane w Polskich Tatrach. Zastanawiam się czy nie wejść na któryś z bocznych szczytów, ale wyglądają na niedostępne. Tym bardziej pogoda niezbyt dobra i pewnie nie byłoby widoków. Zaczynam zejście, na grani przejaśnia się i jest piękny widok na Rysy, Niżne Rysy i Żabie. Tutaj spotyk.am pierwszego turystę idącego z dołu. Schodzę niżej i przed ubezpieczeniami spotykam drugiego, trochę niżej trzeciego. Dopiero bliżej Czarnego Stawu jest gęściej. Widzę że wszyscy wybrali moje przejście przez płat śnieżny. Gdy docieram do Czarnego Stawu tam już tłoczno - totalna stonka, lawirując i omijając górskich ignorantów staram się jak najszybciej dojść do schroniska nad Mokiem, bo tam już lepiej schodzić, mijać zawalidrogi i sapiących grubasów (grubaski) w tenisówkach. Później zejście wśród furmanek - 1godz, 20 min i przed 15.30 jestem w Palenicy, czyli cały szlak zajął mi niecałe 8 godzin - parking 16 zeta. Okazuje się że nie zasunąłem szyby w aucie. Na szczęście nikt się nie skusił na łatwy łup. Reasumując szlak dość długi, ciężki, niezbyt widokowy - tylko dla prawdziwych miłośników Tatr, warto dla widoku na Grań Baszt.