Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Karpaty
Menu Główne
Strona główna    Tatry    Karpaty    Alpy    Apeniny   Góry Dynarskie    " Inne góry"     Polska     Europa
   Podmenu
RUMUNIA
: Vanatoarea lui Buteanu
: Vafrul Laitel
: Transalpina
: Omu
Mała Fatra
: Rozsutec
: Sokolie
Wielka Fatra
: Zvolen
Góry Czerchowskie
: Jastrabie i Kamenicky Hrad
Słowacki Kras
: Zadielska Dolina
: Haj i Spisski Hrad
Niżne Tatry
: Chopok
: Słowacki Raj
: Jaskinia Vażecka
: Jaskinia Demianowska

: Kralova Hola

Bieszczady
: Tarnica
: Bukowe Berdo
: Kińczyk Bukowski
: Połonina Wetlińska
: Krzemień
: Połonina Caryńska
: Solina
: Wielka Rawka
: Smerek
: Szeroki Wierch
Pieniny
: Wąwóz Homole
: Trzy Korony
: Małe Pieniny
: Plaśna
: Przełom Białki
: Sokolica i spływ Dunajcem
Magura Spiska
: Nad Łapszanką
: Bachledka
Beskidy Zachodnie
: Pasmo Jaworzyny
: Pasmo Radziejowej
: Eliaszówka i Koziarz
: Babia Góra
: Turbacz
: Przełęcz Knurowska
: Beskid Wyspowy
: Jaworz
: Lubań
: Magurki
Orawa
: Jezioro Orawskie
Góry Choczańskie
: Velky Choc
Lubovnianska Vrchovina
: Osly, Jarabina, Vysne Ruzbachy
: Certova Skala
Beskid Niski
: Rosochatka
: Chełm
: Maślana Góra
: Jaworze
: Jezioro Klimkowskie
: Jodłowa Góra
Pogórze Karpackie
: Ciężkowice
: Bukowiec i Bruśnik
: Wojnarowa
: Jez. Rożnowskie i Tropie
: Prządki

KARPATY
Niżne Tatry - Chopok - 2024 m n p m

Trasa: Srdiecko - Krupowa Hola (1921m) - sedlo Demianovskie - Chopok - hotel Kosodrevina - Srdiecko
Data: koniec września 2000

galeria

Zachodnia grań Dżumbiera

Widok na Velky Gapel

Halny w Niżnych Tatrach - w oddali Tatry Wysokie - Krywań i Gerlach

Grzbiet Niżnych Tatr, w dole Hotel Kosodrewina

Dżumbier od pd-zach

Widok na wapienną część Niżnych Tatr

Droga do Srdiećko

Siroka Dolina pod Dżumbierem

Podejście na Krupową Holę

Dżumbier z szlaku

Velky Gapel ze szlaku

Widok z grani Niżnych Tatr na Tatry Zachodnie

Widok z okolicy Srdiećka

Dżumbier z Krupowej Holi

Chopok jest drugim pod względem wysokości szczytem Niżnych Tatr (2024 m n.p.m.). Znajduje się on między Dereszami i szczytem Końskiej. Po stronie północnej ma strome ściany skalne rozdzielone żlebami i filarami, które na północnym-wschodzie spadają do kotła Doliny Lukowej z morenowymi osadami i jeziorkiem. Na południu znajdują się liczne pola pokryte głazami.
    Chopok jest dostępny z Lukowej (niebieski szlak 1.00 godz./0.45 godz., Lukowa jest dostępna za pomocą kolejki linowej z Doliny Demianowskiej od chaty Koliesko) albo od hotelu Kosodrzewina (żółty szlak 2.00 godz./1.30 godz., hotel Kosodrzewina jest dostępny za pomocą kolejki linowej z Doliny Bystrej od hotelu Serduszko).
    Niedaleko wierzchołka znajduje się Kamienne Schronisko a także stacja telewizyjna i meteorologiczna. Ze szczytu rozciąga się bardzo rozległy widok na okolice. Będąc wiele razy w Tatrach widziałem po południowej stronie wysokie szczyty, które mnie bardzo interesowała, postanowiłem więc pojechać tam zupełnie w ciemno, bez mapy i żadnych informacji, widziałem tylko że najwyższe szczyty Niżnych Tatr to Dżumbier i Chopok - mają ponad 2000 m. Planowałem jechać do Doliny Demianowskiej i wyjść na Dżumbier, ale w Popradzie pomyliłem drogę, a że nie chciało mi się nawracać, pojechałem od północnej strony Niżnych Tatr - do Myto pod Dumberem i parking pod hotelem Srdecko. Jest on płatny ale o tej porze roku nikogo tam nie ma. Pogoda na razie dopisywała, po porannych mgłach góry zaczęły się odsłaniać, w drodze ładnie nad chmurami prezentowała się Kralova Hola. Nie znając szlaku wyruszyłem najszerszą ścieżką w górę, wiodła ona stromo w lesie, po ponad pół godzinnym marszu urwała się - to nie był szlak, postanowiłem iść na przełaj, gdy wszedłem w kosodrzewinę zaczęła się katorga wśród plątaniny korzeni. Po pewnym czasie zobaczyłem główny szlak i jakoś przedostałem się do niego. Okazało się że wśród kosodrzewiny zgubiłem sweter z plecaka - gałęzie odsunęły mi plecak i go wydarły. Przeszedł mnie dreszcz, gdyż w plecaku była też kurtka z wszystkimi dokumentami, na szczęście została. Swetra w kosówce już nie znalazłem, a był potrzebny, gdyż zaczął wiać halny. Ubrany tylko w kurtkę podążałem w kierunku widocznego w dali Dżumbiera, szlak biegł wzdłuż stoku, trochę bez sensu, gdyż ni zdobywało się wysokości, tylko trawersowało się grzbiet. Gdy dotarłem na przełęcz pod Dużmberem był bardzo silny halny, w oddali słabo majaczyły Tatry, sam szczyt Dżumbiera był w chmurach i nie zanosiło się na to, by się odsłonił, dlatego postanowiłem iść w stronę Chopoka, po wcześniejszym posileniu się. Teraz szlak wiódł grzbietem lub troszkę poniżej niego. Wędrówkę utrudniał bardzo silny wiatr. Gdy dotarłem do Chopoka - bardzo mało wybitnego wierzchołka - praktycznie kupy kamieni wpisałem się do książki wejść i zjadłem resztę prowiantu. Zejście z Chopoka w stronę schroniska Kosodrevina jest wąskie, strome, źle utrzymane i mało przyjemne, zresztą podobne jest z hotelu na sam dół. Lepiej ułatwić sobie podejście kolejką, ale jesienią ona raczej nie kursuje. W ten oto sposób zaliczyłem Niżne Tatry - które jakoś szczególnie mnie nie zachwyciły - na pewno kiedyś odwiedzę Dolinę Demianowską ze słynnymi jaskiniami i pasuje zaliczyć Dżumbiera, ale nie zapałałem jakąś szczególną miłością do tych gór - nie umywają się do Tatr, na pewno są to góry dla ludzi lubiących wędrówki po mało uczęszczanych szlakach - gdyż poza rejonem Chopoka i Kralowej Holi jest to region mało uczęszczany.