Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Karpaty
Menu Główne
Strona główna    Tatry    Karpaty    Alpy    Apeniny   Góry Dynarskie    " Inne góry"     Polska     Europa
   Podmenu
RUMUNIA
: Vanatoarea lui Buteanu
: Vafrul Laitel
: Transalpina
: Omu
Mała Fatra
: Rozsutec
: Sokolie
Wielka Fatra
: Zvolen
Góry Czerchowskie
: Jastrabie i Kamenicky Hrad
Słowacki Kras
: Zadielska Dolina
: Haj i Spisski Hrad
Niżne Tatry
: Chopok
: Słowacki Raj
: Jaskinia Vażecka
: Jaskinia Demianowska

: Kralova Hola

Bieszczady
: Tarnica
: Bukowe Berdo
: Kińczyk Bukowski
: Połonina Wetlińska
: Krzemień
: Połonina Caryńska
: Solina
: Wielka Rawka
: Smerek
: Szeroki Wierch
Pieniny
: Wąwóz Homole
: Trzy Korony
: Małe Pieniny
: Plaśna
: Przełom Białki
: Sokolica i spływ Dunajcem
Magura Spiska
: Nad Łapszanką
: Bachledka
Beskidy Zachodnie
: Pasmo Jaworzyny
: Pasmo Radziejowej
: Eliaszówka i Koziarz
: Babia Góra
: Turbacz
: Przełęcz Knurowska
: Beskid Wyspowy
: Jaworz
: Lubań
: Magurki
Orawa
: Jezioro Orawskie
Góry Choczańskie
: Velky Choc
Lubovnianska Vrchovina
: Osly, Jarabina, Vysne Ruzbachy
: Certova Skala
Beskid Niski
: Rosochatka
: Chełm
: Maślana Góra
: Jaworze
: Jezioro Klimkowskie
: Jodłowa Góra
Pogórze Karpackie
: Ciężkowice
: Bukowiec i Bruśnik
: Wojnarowa
: Jez. Rożnowskie i Tropie
: Prządki

KARPATY
Drevnik - 559 m

 Trasa: Wojnarowa - Preszów - Spisski Hrad - Koszyce - Haj - Hajskie Wodospady - Jaszbereny
Data: marzec 2013

galeria

Zoo w Jaszbereny

Zabytkowy most w Hortobagy

Równiny węgierskiej puszty

Szpital ptaków w Hortobagy

Tatry ponad Górami Lewockimi

Górny Wodospad Hajski

Kapuśansky Hrad - niedaleko Preszowa

U podnóża wzgóza zamkowego

W oddali Kralova Hola - Niżne Tatry

Z punktu widokowego na Spisski Hrad

Widok z Drevnika na zamek

Spisskie Podhradie i Tatry

Zoom na zabytkowy kościół w Spisskie Podhradie

Zamek

Kojsowska Hala

Turnianski Hrad i Słowacki Kras

Górne wodospady Hajskie

Inne ujęcie wodospadów

Dzięki projektowi Comenius poznałem zakątki Słowacji, które nie były w żadnych moich planach. Jadąc na Węgry, przecinamy Słowację trasą: Muszynka - Presov - Kosice. Szukałem więc ciekawych miejsc, znajdujących się pod drodze, gdzie można się na chwilę zatrzymać.

Pierwszym z nich był Spisski Hrad - to największy zamek Słowacji i jeden z największych w Europie Środkowej - ponad 4 hektary. Wzniesiony jest na skale przewyższającej okolicę o około 200m. Rzeczywiście, trudno do niego nie trafić, po przejeździe tunelami autostrady widoczny doskonale.

Podjeżdżamy drogą ile się da, w lecie można pod sam zamek, teraz jednak ogromne koleiny i oblodzenie nie pozwalają ujechać zbyt daleko.

Podchodzimy pod zamek i dalej do wejścia, niestety, jak to często bywa na Słowacji, zamek nieczynny, patrzymy tylko przez bramę na dziedziniec i schodzimy w dół. Podchodzę na punkt widokowy - wzniesienie, z którego ładnie widać okolicę, w dole Spisskie Podhradie, zamek w całej okazałości, a tło dla niego stanowią łagodne wzniesienie Gór Lewockich i Braniska, a za nimi strzępią się Tatry Wysokie, bardziej na zachód ośnieżona Kralova Hola, chociaż dziś słabo widoczna.

To wzniesienie nazywa się Drevenik i ma wysokość 559 m. Warto się na nie wybrać, parę minut spacerku a widok bardzo ładny.

Wracamy do auta i mamy dość dużo czasu, bo przyjąłem w kalkulacji zwiedzanie zamku, a takowego nie było. Dlatego też jedziemy do Słowackiego Krasu - w poszukiwaniu Hajskich Wodospadów.

W internecie bardzo mało o nich pisze, wiem o nich jedynie z Google Earth. Za Koszycami mamy widok na Kojsovską Holę - przypominającą trochę Kralovą Holę - tak samo rozłożysta i tak samo ze śnieżną halą, ale ponad 500 m niższa. Dalej już rozpoznaję zręby Słowackiego Krasu, Turnianski Hrad, tym razem skręcamy na wieś Haj - typowa cygańska osada i dalej wąską asfaltówką w górę, szukając owych wodospadów. Szlak jest, samochód zatrzymuje się i wysiadamy. Idziemy drogą obok potoku, w oddali słychać szum.

Wreszcie jakiś znak pokazuje na dolny wodospad. WArto było, bardzo malowniczy, troszę przypomina wodospady w Plitvicach, bo płynie między korzeniami drzewa. Paręnaście metrów wyżej są kolejne, chyba jeszcze ładniejsze.

Tak więc udało się po drodze zaliczyć całkiem ładne miejsca, więc opłaciło się. Są to fajne propozycji krótkich wycieczkę - dla rozprostowania kości przy dłuższej trasie - powiedzmy - gdy ktoś jedzie do Budapesztu czy Hajduszobloszlo.

Dalej już udajemy się na Węgry, drugi raz widzę wzniesienia Aggteleki i tutejsze cygańskie wioski. Fajny teren, jak na moje oka, na wycieczki rowerowe i oczywiście fajnie by było zwiedzić słynne jaskinie Aggteleki. Ale nie tym razem.

W czasie pobytu na Węgrzech oprócz pracy w projekcie odwiedziliśmy kilka miejsc do zwiedzania: po pierwsze najmniejsze ZOO na Węgrzech usytuowane w Jaszbereny. Dość kameralne, nawet można niektórych zwierząt dotknąć, np. surykatek. Pokazali nam też starą farmę, typową dla tego kraju, szczerze mówiąc nie zrobiła na mnie wrażenia, chętni mogli pojeździć sobie konno. Dla mnie trochę za duży nieporządek, dla dzieci z miasta mogła to być atrakcja, Później przejechaliśmy z Jaszbereny do Hajduszoboszlo, gdzie  mieszkaliśmy w hotelu SPA, z własnymi basenami. Ciekawym doświadczeniem była kąpiel na wolnym powietrzu w czasie kalendarzowej zimy. Byliśmy tez w rezerwacie węgierskiego stepu - Hortobagy. Ogromne, bezkresne równiny, teraz podmokłe, stanowią idealne miejsce życia dla ptaków, jest tutaj ładne muzeum z prezentacją tutejszej przyrody  tych ziem oraz szpital dla ptaków. W sumie warto było zobaczyć te terenu, coś innego, można było poczuć styl i warunki życia hajduków. Mimo, iż byłem tutaj wcześniej, nie zwiedzałem tych terenów.