Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Alpy
Menu Główne
Strona główna    Tatry    Karpaty    Alpy    Apeniny   Góry Dynarskie    " Inne góry"     Polska     Europa
   Podmenu

FRANCJA
: Mont Blanc
: Point du Le Brevent
: Aiguille du Midi
: Glacier Blanc
: le Grand Area
SZWAJCARIA
: Grindelwald
: Safiental
: Lodowiec Morteratsch
: Piz Languard
: Glishorn
: Strahlhorn
: Sparrhorn
: Lodowiec Rodanu
: Oberrothorn
: Piz Umbrail
: Maloja Pass
WŁOCHY
: Passo Muretto
: Cima Cacciatore
: Kirchbachspize
: Croda Rossa Di Sesto
: Ra Gusella
: Adamello i Brenta
: Monte Campedelle
: Passo San Pellegrino
: Lago di Fusine i Predil
: Punta Rosa/Roetlspitze
: Monte Scorluzzo
: Tschenglser Hochwand
: Piz Boe
: Valnontey
: Testa di Liconi

AUSTRIA
: Hochiss i Achensee
: Schlegeiss - Zillertal
: Weisspitze
: Simonysee
: Schneeberg
: Horndfeldspitz
: Salzkammergut
: Wasserfallboden
: Krimmll
: Grossglockner Strasse
: Eisnerz - Erzberg
: Alpy Północnotyrolskie
: Hoher Riffler
: Timmeljochsberg
: Plattenkogel
: Zwolfernock
: Ossiachersee
: Gerlitzen
: Mittagskogel
: Kolnbrein Speicher
: Gartnerkofel
: Mühldorfer See
: Grosser Donnerkogel
: Pyramidenkogel
: Lammersdorfer Berg
: Tschiernock
: Toblacher Pfannhorn
SŁOWENIA
: Prestreljenik Okno
: Mangart
: Bavsica, Lepena, Koritnica
: Rombon
: Vrsić
: Peć/Dreilandereck
NIEMCY
: Garmish i Neuschwanstein
: Konigsee

ALPY JULIJSKIE
 Prestreljenik Okno 224O m. n. p. m.

Trasa: Bovec - Kolejka Kanin - Prestrleljenik Okno - powrót tą samą drogą
Data: 20 lipiec 2009

galeria

Piękny wodospad Boka

Inne ujęcie wodospadu Boka

Góra Prestreljenik

Pod dolną stacją kolejki Kanin

Widokczek z wagonika na Bavski Grintavec i Kanjavec

Coraz bliżej Okna Prestreljenika

Widok z okna w dół, okolice górnej stacji kolejki

Włoska strona Okna - w oddali Monte Cimone

Z Okna widok na Masyw Montaź-Viś czyli Iof di Montasio i Iof Fuart

Wapienne wartswy z włoskiej strony Okna zwanej Forato

Chudy szczyt czyli Hudi Vrsić

Zjazd kolejką, w chmurze Masyw Krn

Ściany Studora

W zbliżeniu - ściany góry Kanjavec

Za górą Stol w oddali Morze Adriatyckie

Przepięcie wagoników kolejki Kanin

Dolina rzeki Soća

Pierwszy dzień w Słowenii, a początkowo w Austrii i we Włoszech. W czasie przejazdu planowałem przespać się w samochodzie na parkingu. Jak zwykle nic z tego, nie zaśnie się, choćby nie wiem co. Ruszamy więc dalej, ranek zastaje nas w Styrii. Zbliżając się do autostrady Graz - Wiedeń w oddali w porannym słońcu pojawiają się Alpy Julijskie. Mimo, że jesteśmy w Austrii - jednym z najbardziej górzystych krajów Europy, gdzie trzytysięczniki są na porządku dziennym, to tutaj dominują w krajobrazie góry Słowenii. Teraz zahaczamy kawałeczek Włoch - zjazd a autobahnu w Tarvisio, tutaj już znaki na Słowenię. Od razu wkraczamy w krainę wapiennych piękności. Wspaniale prezentuje się w porannym oświetleniu Viś. Pp przystanku nad Jeziorem Predil parę serpentyn i już Słowenia. Na granicy twierdz Predel z czasów Napoleońskich. Za nią otworzyły się piękne widoki na Dolinę Korytnicy. Chwila przestoju - bo trwają pracę przy wiadukcie przerzuconym przez głęboki jar. Teraz już tylko Log pod Mangartem i Bovec. Dość szybko trafiłem do miejsca noclegu. Słoweńcy w większości władają językiem angielskim, więc łatwo się dogadać. Usiłowałem zasnąć, ale nici z tego - dzieci wyspały się w samochodzie, więc trzeba było jakoś dociągnąć ten dzień do końca, ale nie siedząc w kwaterze. Decyzja - jedziemy kolejką Kanin. Jest on blisko kwatery, ale podjeżdżamy samochodem. Odchodzi o równych godzinach, spokojnie, bez tłumów kupujemy bilety - dzieci jeszcze za darmo, oczywiście parking też. To lubię. Wagoniki chyba jeszcze pamiętają czasy Broz Tito. Cały przejazd trwa aż 30 minut, różnica wysokości - 1800 m. Ciekawostką może być to, ze nie ma przesiadek, tylko wagoniki same się przepinają. Po drodze pojawiają się bardzo ładne widoki - szczególnie na Bavski Grintavec, ale później niestety osiągamy pułap chmur. Okolice kolejki to "mleko", dzieci na widok śniegu szaleją. Jest zimno, więc czekamy tylko do następnego wagonika. Ten czas chcę wykorzystać na jakiś lekki wypad - tylko czy na Prestreljenik czy okno skalne. Wybieram to drugie.

Na szczycie nie ma oznakowania szlaków, nie licząc napisów farbą na skale. Udaję się tam, gdzie większość turystów - a oni idą na Velki Kanin. Śnieg, biała wapienna skała i chmura strasznie dają po oczach - żałuję, że nie zabrałem okularów. Po drodze dostrzegam owe okno - czyli dziurę w górze Prestreljenik. Mniemam, że nazwa oznacza przestrzeloną górę. Szlak nie jest wygodny, wapienny rumosz osypujący się spod nóg. Przed samym oknem trzeba przejść szczeliną pomiędzy śniegiem a stokiem.

W Oknie dwóch Niemców - proszę ich o zrobienie mi zdjęcia. Po drugiej stronie okna nawet niezły widok, więc wyjazd nie był na darmo, ładnie, chociaż trochę w chmurach prezentuje się włoski Jof di Montasio i Monte Cimone. Przeszedłem na drugą stronę okna, wąziutką, eksponowaną percią, ale dalej drogi nie ma. Mam lekki zaburzenia równowagi,  spowodowane zmęczeniem i niewyspaniem. Wracam do okna i do kolejki. Muszę obchodzić szlak, gdyż niżej jakiś pies zaatakował turystkę, a nie chcę być następną jego ofiarą. Schodzę w wapiennej kaszy, część sypie mi sie do butów. Wróciłem do stacji kolejki i po oczekiwaniu jazda w dół. Trochę niepokoiłem się o dzieci, gdyż w chmurze było zimno, i czy nie zachorują już w 1 dniu.

Na dole ciepełko, jeszcze jedna atrakcja - 4 km jazdy samochodem i piękny widok na wodospad Boka, drugi co do wysokości w Słowenii. Ale najłatwiej dostępny, bo widoczny już z drogi. Tyle atrakcji w jeden dzień - jezioro Predil, Prestreljenik Okno i wodospad Boka. Jak na pierwszy dzień - nieźle.