Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Karpaty
Menu Główne
Strona główna    Tatry    Karpaty    Alpy    Apeniny   Góry Dynarskie    " Inne góry"     Polska     Europa
   Podmenu
RUMUNIA
: Vanatoarea lui Buteanu
: Vafrul Laitel
: Transalpina
: Omu
Mała Fatra
: Rozsutec
: Sokolie
Wielka Fatra
: Zvolen
Góry Czerchowskie
: Jastrabie i Kamenicky Hrad
Słowacki Kras
: Zadielska Dolina
: Haj i Spisski Hrad
Niżne Tatry
: Chopok
: Słowacki Raj
: Jaskinia Vażecka
: Jaskinia Demianowska

: Kralova Hola

Bieszczady
: Tarnica
: Bukowe Berdo
: Kińczyk Bukowski
: Połonina Wetlińska
: Krzemień
: Połonina Caryńska
: Solina
: Wielka Rawka
: Smerek
: Szeroki Wierch
Pieniny
: Wąwóz Homole
: Trzy Korony
: Małe Pieniny
: Plaśna
: Przełom Białki
: Sokolica i spływ Dunajcem
Magura Spiska
: Nad Łapszanką
: Bachledka
Beskidy Zachodnie
: Pasmo Jaworzyny
: Pasmo Radziejowej
: Eliaszówka i Koziarz
: Babia Góra
: Turbacz
: Przełęcz Knurowska
: Beskid Wyspowy
: Jaworz
: Lubań
: Magurki
Orawa
: Jezioro Orawskie
Góry Choczańskie
: Velky Choc
Lubovnianska Vrchovina
: Osly, Jarabina, Vysne Ruzbachy
: Certova Skala
Beskid Niski
: Rosochatka
: Chełm
: Maślana Góra
: Jaworze
: Jezioro Klimkowskie
: Jodłowa Góra
Pogórze Karpackie
: Ciężkowice
: Bukowiec i Bruśnik
: Wojnarowa
: Jez. Rożnowskie i Tropie
: Prządki

KARPATY
Prządki - Odrzykoń - Dukla - Krempna

Trasa: Wojnarowa - Iwonicz Zdrój - Korczyna - Wojnarowa
Data: 26 styczeń 2013, październik 2014

galeria

Moje zdjęcie dnia

Wejście do Rezrwatu Prządki

Klasyczny widok na Prządki

Prządki - złożone z czterech fotek

Obok zdewastowanej tablicy informacyjnej

Ubrane zimowo drzewa

Bez liści, ale za to z lodem

Zamek Odrzykoń

Skały i drzewa - to są właśnie Prządki

Rezerwat skalny Prządki

Skała o najciekawszym kształcie

Muzeum Magurskiego Parku Narodowego w Krempnej

Panorama zamku Odrzykoń

Militarna wystawa przed frontem muzeum w Dukli

Niebo nad Prządkami

Zima 2013 roku była późna, ale długa, zaczęła się w okolicy połowy stycznia, a zakończyła koło połowy kwietnia. Dodatkowo styczeń i luty były praktycznie cały czas ponure, dzień za dniem zachmurzenie. Tak długiego okresu bez Słońca nie pamiętali nawet "najstarsi górale". W czasie ferii chciałem wyskoczyć gdzieś na lajtowe górki, ale przy takie pogodzie byłoby to bezsensowne. Akurat ostatnia sobota ferii zapowiadała się z jakimś słońcem, a tak się złożyło, że miałem kurs di Iwonicza Zdrój. Wykorzystując okazję, pomyślałem, że zahaczę o rezerwat skalny Prządki koło Krosna. Pewnie nigdy bym tam nie był, więc wykorzystałem okazję. W drodze powrotnej z Iwonicza kieruję się w stronę Korczyny, w oddali widać zamek Odrzykoń - kiedyś własność Aleksandra Fredry. Zatrzymuję się na przełęczy, zostawiam auto na parkingu tuż przy rezerwacie. Nie ma dziś nikogo, a tu niespodzianka - piękne widoki, drzewa oblepione szadzią, na którą spadł deszcz. Stanowiło to niesamowitą scenerię, wręcz bajkową, skały również pokrycie cienką warstwą lodu. Niestety tablice informacyjne w rezerwacie zostały zniszczone przez wandali. Rezerwat obejmuje grupę ostańców skalnych, o wysokości do ponad 20 m, zbudowanych z gruboziarnistego piaskowca ciężkowickiego, który pod wpływem erozji przybrał oryginalne kształty. Poszczególne skały posiadają własne nazwy, m.in.: Prządka-Matka, Prządka-Baba, Herszt. Nazwa rezerwatu pochodzi od legendy głoszącej, że skały są dziewczętami zamienionymi w kamień, ukaranymi za przędzenie lnu w święto. Bardzo fajna wycieczka, dodam, że jedno ze zdjęć było "photo of the day" na summitpost. Z lektury wiem, że w weekendy i ciepłe dni bywa tu tłoczno, nie ma gdzie zostawić samochodu, dlatego też miałem szczęście, że byłem tu poza sezonem.

Druga wizyta w Prządkach to była wycieczka szkolna. Pierwszym punktem programu był zamek Odrzykoń. W zasadzie to tylko ruiny. Nie zwiedzaliśmy go, bo za bardzo nie ma za co zapłacić, tylko obeszliśmy dookoła. Zaraz poniżej znajduje się kilka ciekawych piaskowcowych skałek. Stąd niedaleko do Prządek, w sam raz na spacer dla czwarto i pięcioklasistów, rezerwat powoli zarasta, tak, że skałki są coraz słabiej widoczne, ciężko zrobić sensowne zdjęcie. Po McDolandzie w Krośnie kolejnym punktem było muzeum w Dukli. Byliśmy tam bez przewodnika, dzieciom się podobały ekspozycje starej broni, a przede wszystkim broń ciężka na podwórzu. Na koniec wizyta w Krempnej - muzeum Magurskiego Parku Narodowego. Budynek parku prezentuje się wcale okazale. Nowoczesny, w środku są ciekawe dioramy i prezentacje żyjących tu zwierząt i przyrody. Miejsce na uboczy, rzadko odwiedzane, a warto. Organizowane są też dłuższe zajęcia terenowe, ale na to mnie mieliśmy czasu.