Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Pireneje - Masyw Centralny - Kantabryjskie
Menu Główne
Strona główna    Tatry    Karpaty    Alpy    Apeniny   Góry Dynarskie    " Inne góry"     Polska     Europa
   Podmenu

Pireneje
: Montcorbison
: Andora
: Lourdes
Masyw Centralny
: Puy de Dome
Hiszpania i Portugalia
:
Kantabryjskie i Kordyliera Centralna
Europejskie Średniogórze
: Prachowskie Skały
: Adrśpach
: Brama Pravčicka
: Bastei

: Śnieżka
: Königstein
: Reńskie Góry Łupkowe
:

SUDETY
Śnieżka 1602 m

Trasa: Karpacz - kolejka Zbyszko - Kopa Pod Śnieżką - Śnieżka - powrót tą samą trasą
Data:
wrzesień 2012

galeria

Karkonosze

Widok z kolejki w stronę Ślęży

Ceprostrada na Śnieżkę

Czeskie Karkonosze

Skałki Pielgrzymy

Na szczycie Śnieżki

Karpacz

UFO

Równia pod Śnieżką

Wielki Staw

Kaplica na Śnieżce

Widok na Czeskie Sudety

Grzbiet Karkonoszy biegnący do Czech

Studzienna Hora

Słoneczniki

Śnieżka na do widzenia

Zabudowania na szczycie Śnieżki

Świątynia Wang

Pogórze Kaczawskie

Śnieżka "uciekła" mi  pierwszym razem, a to ze względu na warunki pogodowe. Tym razem pogoda dopisała, końcówka września była piękna, więc wykorzystałem nadarzającą się okazję. Ze szkolną ekipą w Karpaczu byliśmy około 8.00. Wcale nie tak łatwo było znaleźć stację kolejki - słabe oznaczenia. Ale w końcu udało się, idziemy do starodawnej kolejki krzesełkowej, już przy wejściu cała masa jakichś przebierańców, sępiących kasę. Jadąc w górę, z plecaka wyleciał mi termos, niestety nie mój, tylko ucznia. Karkonosze nigdy mnie specjalnie nie zachwycały, ale "ujdą" jako góry. Z górnej stacji kolejki szeroką aleją, prawie płasko. Nie mam w ogóle poczucia, że jestem w górach, tylko jak na deptaku w uzdrowisku. Podchodzimy "trudniejszym", tzn. bardziej stromym wariantem. Tutaj trzeba się wykazać jakąś minimalną kondycją. Wiele osób tutaj jej nie ma. Ale większość to niedzielni turyści, zresztą była to niedziela. Dochodzimy na szeroką kopułę szczytową ze słynnym obserwatorium meteorologicznym UFO. Popas na szczycie, mnie najbardziej przypadłą do gustu czeska Studzienna Góra z ładnie podciętym stokiem, no i kolorki jesienne - ulubione brązy z zielona kosówka. Schodzimy łatwiejszym wariantem, dookoła, w dole, w Karpaczu widoczny hotel Gołębiewski, który całkowicie zdominował tę miejscowość. W oddali widoczne skałki - Pielgrzymy i Słoneczniki oraz Wielki Staw. Nie pozostało nic, tylko dojść do kolejki i wracać, chciałoby się powędrować dalej, grzbietem Karkonoszy i uciec od tłumów, ale nie było czasu. Jeszcze zwiedziliśmy kościółek Wang - słynną norweską budowlę w stylu Stav, środek niezbyt imponujący, po prostu drewno. Śnieżka zaliczona, i chyba nieprędko tu wrócę, może widoki nie najgorsze, ale w ogóle nie czułem się jak w górach. W końcu to najbardziej odwiedzana góra w Polsce, ale ja takich miejsc unikam.