Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Tatry
Menu Główne
Strona główna    Tatry    Karpaty    Alpy    Apeniny   Góry Dynarskie    " Inne góry"     Polska     Europa
   Podmenu

: Rysy 2499
:
Rysy 2501
:
Sławkowski Szczyt
:
Mała Wysoka
:
Polski Grzebień
:
Krzyżne - Kozia Przełęcz
:
Zawrat - Kozia Przełęcz
:
Szpiglasowy Wierch
:
Świstówka Roztocka
:
Jagnięcy Szczyt
:
Kościelec
:
Świnica
:
Czerwona Ławka
:
Batyżowiecki Staw
:
Koprowy Szczyt
:
Bystry Przechód
:
Kasprowy Wierch
:
Sarnia Skała i Siklawica
:
Bystra
:
Starorobociański Wierch
:
Wołowiec
:
Kończysty Wierch
:
Rohacze
:
Pachoł - Brestowa
:
Giewont
:
Gęsia Szyja
:
Czerwone Wierchy
:
Krywań
:
Przednie Solisko
:
Jaskinie Mylna i Mroźna
:
Lendak
:
Rakuska Czuba
:
Przełęcz Pod Chłopkiem
:
Trzy Kopy i Banówka
:
Turnia nad Rohatką
:
Szeroka Przełęcz
:
Osterwa
:
Kopieniec Wielki
:
Lodowa Przełęcz
:
Wrota Chałubińskiego

:
Jaskinia Bielska
:
Goryczkowe Czuby
:
Nosal
:
Siwy Wierch

TATRY ZACHODNIE
Starorobociański Wierch 2172 m n p m 

Trasa: Siwa Polana - Polana Huciska - Iwaniacka Przełęcz - Ornak - Gaborowe Sedlo - Starorobociański - Dolina Starorobociańska - Siwa Polana
Data:
lipiec 2005

galeria

Iwaniacka Przełęcz i Kominy Tylkowe

Widok ze Starorobociańskiego w stronę Rohaczy i Jarząbczego

Widok z Starorobociańskiego na Bystrą

Spaceruąc Ornakiem tak widać Czerwone Wierchy - Ciemniak

Starorobociański Wierch ze Starorobociańskiej Doliny

Widok z Starorobociańskiego na Otargańce

Zoom ze Starorobociańskiego na Rohacze

Widok z Starorobociańskiego na Salatyn i Brestową

Panorama Tatr Zachodnich z Ornaku

Kamienista i Smreczyński z Starorobociańskiego

Dolina Starorobociańskia i w dali Bobrowiec

Idąc na Ornak wyłania się Giewont

Niżna Bytra z Starorobociańskiego

Grzbiet Ornaku i Kominiarski Wierch

Raczkowa Czuba (Jaskubina) i Jarząbczy Wierch

Kominiarski Wierch - widok od południa

Słabo widoczne Tatry Wysokie - rejon Świnicy - na pierwszym planie Smreczyński Wierch

Punktem wyjściowym na Starorobociański Wierch  jest parking na Siwej Polanie. Dawniej można było dojechać do Polany Huciska - i to było sensowne. Teraz trzeba dokładać ponad 4 km asfaltem, bez zbyt ciekawych widoków. Wszystko to przez pazerność górali, którzy chcą zadrzeć z turystów ostatnią złotówkę (kursują tam smrodo-furmanki oraz smrodo-pociąg). Na szczęście można tam jeździć rowerem, więc zabrałem go do bagażnika samochodu. Teraz dojazd do Doliny Starorobociańskiej trwa pół godziny. Wprowadzam rower w dolinę i przypinam kłódką za jedną z want - głazów. Dalej szlakiem żółtym pięknym lasem na Przełęcz Iwaniacką. Idę zupełnie sam, na szlaku jeszcze nikogo nie ma - co jest wielką rzadkością w naszych Tatrach. Szlak jest mokry i błotnisty po opadach z poprzedniego dnia. Trzeba przekraczać powalone drzewa. Szlak widzie piargiem osypującym się z góry. Znajduje się tu wiele ciekawych skał  minerałów. Na Przełęczy Iwaniackiej jest niesamowity nastój. Cisza, piękna łąka i widok na Kominiarski Wierch. Dawniej wiódł stąd szlak na szczyt, ale został zamknięty ze względu na ochronę orłów i niedźwiedzi. Teraz skręcam w prawo na grzbiet Ornaku. Doganiam parę turystów idących od strony Doliny Kościeliskiej. Zaczynają się ładne widoki na Czerwone Wierchy i grzbiet Tatr Zachodnich. Po dotarciu na wierzchowinę Ornaku idzie się prawie płasko z pięknymi widokami po obu stronach. Przez chwilę widać czubek Giewontu zza Czerwonych Wierchów. Trasa przez Ornak to chyba najpiękniejsza widokowo trasa w Polskich Tatrach Zachodnich. Zatrzymują się na dłuższą chwilę, robię zdjęcia i posilam się. Pogoda świetna, widoczność poprawia się z minuty na minutę. Teraz docieram przez Siwe Turnie na Siwą a potem Gaborową Przełęcz. Zastanawiam się czy nie iść na Bystrą ale odstrasza mnie znak o zakazie przekraczania granicy. Stąd już krótkie, aczkolwiek dość strome podejście i już jestem na szczycie. Jest tu dużo miejsca, najładniejsze widoki na Bystrą i po przeciwnej stronie Otargańce z  Raczkowymi Stawami. Para którą wyprzedziłem pyta się mnie o możliwości dalszej trasy - chcą iść na Jarząbczy i zejść w dół oraz wrócić do Kościeliskiej. Widząc bardzo wyczerpaną towarzyszkę proponują zejście na Iwaniacką i do Kościeliskiej. Turyści wykazali się całkowitym brakiem wyobraźni, znajomości Tatr oraz wyczucia własnych sił i możliwości. Po dość długim pobycie na górze czas na zejście, tym razem nie Ornakiem, lecz cały czas Doliną Starorobociańską. Szlak jest dość wąski, niżej gęsto zarośnięty i płynie nim częściowo górski strumyk, więc mając np adidasy można być pewnym ich przemoczenia. Towarzyszą widoki na wodospadzik spadający z Dudowych Stawków oraz inny widok na Klin - czyli po słowacku Starorobociański - rzuca się w oczy zieleń pokrywając stoki. Teraz zaczynają się godziny szczytu na szlaku, mijam coraz więcej turystów, w końcu po żmudnym zejściu w lesie docieram do roweru - na szczęście nikt go nie ukradł. Sprowadzam go do Doliny Chochołowskiej i spokojnie zjeżdżam lekko w dół mijając zmęczonych turystów. Muszę też uważać na grupy idące szpalerem, najczęściej rozhukaną młodzież z piwem w ręce. Takiej turystyki nie cierpię. Ale już dalej spokojnie docieram do samochodu - zabranie roweru okazało się rewelacyjnym pomysłem. Zaoszczędziłem na pewno 1,5 godziny, jak nie więcej. Szlak okazał się ciekawy, ładny widokowo, szczególnie grzbiet Ornaku. Raz już byłem na Ornaku - w czasie praktyki na studiach, ale wtedy niski pułap chmur nie pozwolił na podziwianie widoków i prowadzący wycieczkę zaniechał wyjścia na Starorobociański, więc było to jak powrót do przeszłości.