Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Miasta Europy
Menu Główne
Strona główna    Tatry    Karpaty    Alpy    Apeniny   Góry Dynarskie    " Inne góry"     Polska     Europa
   Podmenu

: Gandawa
: Lwów
: Wenecja
: Monachium
: Wiedeń
: Słowacja: Bańska Stiavnica, Vlkolinec
: Portugalia: Lizbona, Sintra, Obidos, Leiria, Tomar, Fatima, Nazare
: Monfalcone (Włochy)
: Monako
: Węgry: Hajduszoboszlo, Budapeszt, Eger
: Hesja (Niemcy): Linden, Frankfurt nad Menem, Braunfels, Wetzlar
: Czechy: Praga, Hradec Kralove, Dvur Kralove nad Labem, Litomyśl
: Rumunia: Sibiu, Bran, Hunedoara
: Chorwacja: Zadar, Nin

AUSTRIA
Wiedeń

Data: grudzień 1997

galeria

Dunaj w Wiedniu

Widok na Wiedeń z Kahlenberg

Kotlina Wiedeńska

Pierwsze przedalpejskie wzgórza za Wiedniem

Stephanplatz

Wieża Katedry św. Stefana

Kontrast architektoniczny na Stephanplatz

Widok z wieży Donauturm

Wiedeń a w oddali Alpy Schneeberg

Pałac Schonbrunn w mglisty dzień

Wiedeń zwiedzałem przy okazji wyjazdów w ramach spotkań młodzieży pod egidą Taize. Mieszkaliśmy w szkole przy Scheffergasse. Pierwszy dzień poświęciliśmy na zwiedzanie centrum z katedrą św. Szczepana - czyli Stephanplatz. Zbudowana w stylu gotyckim, potężna, strzelista, naprawdę kawał porządnej architektury. Ciekawostką jest zygzakowaty kolorowy motyw na dachu. Zaraz obok jest owalny, nowoczesny budynek tworzący kontrast między współczesnością a dawnymi czasami. Do dziś budzi to kontrowersje, chociaż już przyzwyczajono się do tego. W kolejne dni odwiedziliśmy m. in. operę, budynek Parlamentu, Hofburg. Niestety było to często wieczorem, więc nie robiłem zdjęć. Duża pomocą była możliwość darmowego korzystania ze środków publicznego transportu. Gdy było zimno często jeździliśmy metrem z jednego końca miasta na drugą, w ten sposób przez okno ujrzeliśmy znaną spalarnię śmieci, która ma kolorową elewację i stanowi atrakcję turystyczną. Jadąc na Kahlenberg po drodze widziałem dom Beethovena. Zwiedziliśmy kościółek na wzgórzu Kahlenberg - to tutaj miała miejsce odsiecz Sobieskiego przeciwko wojskom Tureckim. Byliśmy na Praterze czyli ogromnym wesołym miasteczkiem, wybrałem się na coś, co nazywało się Superman. O mało z tego nie wypadłem, gdyż pałąki nie do końca mnie docisnęły i obracają sie w powietrzu o mało nie wypadłem z wysokości ok. 10m. Tutaj też spędziłem na powietrzu Sylwestra 1997, w rozbitych namiotach odbywało się wiele koncertów i imprez. Rzadziej odwiedzanym miejscem jest wieża Donauturm, podarowana Austriakom przez Japończyków. Widok z niej jest niezły, mamy panoramę całego Wiednia, widzimy, jakie to duże miasto, a w oddali widać nawet pierwszy alpejski dwutysięcznik - Schneeberg. A w dole dwa koryta Dunaju. Emocji dostarcza również szybka winda wywożąca w górą na wysokość 150 m. Ostatni dzień poświęciliśmy na zwiedzanie pałacu Schonnbrunn, piękne wnętrza i ogrody, niestety dzień był bardzo mglisty, więc i tutaj warunków fotograficznych nie było.

.